Wstajesz rano, patrzysz w lustro a tam… skóra jakaś taka bura, bez wyrazu, miejscami widać przebarwienia. Muskasz włosy, na ręce garść kłaczków. Przyjemnie prawda?!…. No, może Twój scenariusz nie jest taki straszny, ale zawsze można coś poprawić…